Pieniądze szczęścia nie dają

Ta fraza jest nam wbijana do głowy niemal od dziecka. Jednak im starsza jestem, tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że to tylko pusty slogan.

Pieniądze nie kupią ci szczęścia!
Pieniądze nie kupią ci rodziny!
Pieniądze nie kupią ci zdrowia!
Pieniądze nie kupią ci miłości!

Czyżby?

Dobra, w takim razie powiem coś wam, zwłaszcza tym, którzy tak zaciekle twierdzą, że pieniądze nie dają szczęścia:

Skoro twierdzicie, że pieniądze nie dają szczęścia, to zróbcie przelew na moje konto. Zrobię z tej kasy dobry użytek. Zwiedzę świat, kupię mieszkanie, albo kawałek ziemi, zrobię sobie babską przyjemność typu SPA, albo nakarmię wewnętrznego nerda całą serią komiksów X-Men i będę się cieszyć jak dziecko. Jeśli pomysł oddania “swoich ciężko zarobionych pieniędzy” w ręce niespełna dwudziestolatce nie uznajecie za zbyt dobry, to w takim razie zasponsorujcie komuś leczenie raka, albo edukację na uniwersytecie komuś, kogo na to nie stać, chociaż ma ambicje, albo pomóżcie rodzinie żyjącej na skraju ubóstwa, by nie musiała oddawać dzieci w ręce systemu. Tym ludziom pieniądze na pewno dadzą szczęście.

Poza tym, przyznajcie, z tą miłością jest tak, że partnerzy muszą być dla siebie nawzajem atrakcyjni, by zaskoczyło. Przynajmniej w pierwszym kontakcie. Nie mówię tutaj o byciu supermodelką, czy modelem, ale raczej trudno o siebie zadbać, gdy ma się dziurę w portfelu. Nazwijcie mnie materialistką, ale osobiście nie brałabym i nie biorę na poważnie kogoś, kto nie ma pracy, albo chociaż się nie uczy. Sama jestem w wieku raczej “uniwersyteckim”, więc na razie jeszcze inaczej na to patrzę. Jednak idźmy dalej. Panie, małe pytanko do was – co myślicie, gdy facet około trzydziestki dalej mieszka z rodzicami, mamusia stawia mu obiadki na stole, i typ nie ma unormowanego czasu pracy?

Zdrowie? Jeśli natura obdarowała końskim zdrowiem, to pogratulować, ale jednak naturę trzeba czasami wesprzeć. O dobre wsparcie dla organizmu bez “hajsów” raczej ciężko. Zdrowa żywność, sport, leki, suplementy, gdy trzeba – wszystko kosztuje. A broń Boże przytrafi się poważniejsza choroba, niż grypa! Na przykład taki rak? Wtedy bez kasy testament i do piachu, chociaż nawet i to ma swoją cenę wyrażaną w walucie.

Rodzina? Ludzie, sama pochodzę z domu, gdzie raczej się nie przelewało. Wiecie, jak to jest być jedynym dzieckiem w klasie, które nie pojedzie na wycieczkę, bo rodzice nie mają kasy? Nawet nie chodzi o wycieczkę, czy ciuchy, czy najnowszy sprzęt sportowy, ale trafia mnie nerwica do pary ze smutkiem i zawodem, gdy słyszę gdzieś na mieście “mamusia ci tego nie kupi, bo mamusi na to nie stać” przy głupim stoisku ze słodyczami za parę groszy. Tak samo ze swojego doświadczenia – niezbyt to fajne, gdy ty masz stare narty, które pamiętają jeszcze upadek Muru Berlińskiego, a reszta klasy nieśmigane nówki. Poza tym, o co najczęściej się kłócą rodzice? Co jest jednym z częstszych powodów rozpadu małżeństw? Pieniądze, a raczej ich brak? Czy dobrze słyszę z drugiego końca sali?

Dobra, podważyłam wasz system wartości, niektórych pewnie wkurzyłam i oburzyłam na każdym możliwym poziomie, to teraz powiem coś z zupełnie innej beczki. Otóż, pieniądze są ważne, i to nawet bardzo. Może nie “naj-naj-naj”, ale powiedziałbym, że należą do topowej trójki. Niestety, pieniądz rządzi światem, jednak nie dajmy się też zwariować.

Sama nie lubię ludzi, którzy uważają, że kasa daje im jakiś tam status, a zwłaszcza tych, którzy sami nie przepracowali jednego dnia, a obnoszą się hajsem rodziców. Mimo swojego krótkiego żywota zdążyłam poznać kilka takich osób. Mam na nich szczególny rodzaj alergii. Nie chodzi o to, że zazdroszczę, czy odzywają się we mnie głęboko zakorzenione kompleksy, ale o to, jak traktują ludzi i jak się chwalą, że czego to nie mają, a tak naprawdę figę by mieli, gdyby nie rodzice, czy spadek po dziadkach lub innej cioci z Ameryki.

Advertisements

4 thoughts on “Pieniądze szczęścia nie dają

  1. Skrajności nigdy nie są dobre 😉 A powiedzenie “pieniądze szczęścia nie dają” ma swój głębszy sens, który zrozumieją tylko Ci obrzydliwie bogaci, Ci którzy zrobili w swoim życiu już wszystko o czym pragnęli. Kto powiedział, że to powiedzenie tyczy się nas – zwykłych zjadaczy chleba? Nic bardziej mylnego 🙂 Nam szczęście dają, bo do nich dążymy całe życie – chodząc do szkoły i pracy. Nie dają szczęścia tym co nimi rzygają 😉 To stwierdzenie nie zostało sprezentowane nam 🙂

    Like

  2. Tez uważam, że odłączenie pieniędzy od szczęścia jest po prostu obłudne. Może szczęścia pieniądze nie dają, ale mogą pomóc w jego osiągnięciu. Tak jak padło w innym komentarzu to często najbogatsi są biedni tak naprawdę bo np. Nie zaznali miłości, zdrowia. Tak czy inaczej nie wygrałam dziś 60 mln w lotto a szkoda, bo ja bym była szczęśliwa;)

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s