Wesołe życie introwertyka

Jak kiedyś wspominałam, jestem introwertyczką. Energię czerpię z bycia samą ze sobą, długie przebywanie w miejscach, gdzie jest za dużo bodźców, mnie męczy, a po długim czasie w wyżej wymienionych lubię się zamknąć w pokoju z kubkiem rumianku w jednej ręce, paczką serowych chrupków w drugiej i filmem, kreskówką z czasów dzieciństwa, czy serialem na tablecie przede mną. Wtedy nie ma mnie dla nikogo i lepiej, by nikt mi nie przerywał tego błogiego stanu, wyciągając mnie na imprezę albo zawracając głowę czymś tak prozaicznym, jak alarm przeciwpożarowy o czwartej nad ranem, chybaże chcecie, bym się na was wydarła tak, że usłyszą mnie na Śląsku! Dlaczego wydarła? Ponieważ zwykle do tworów, zwanych ekstrawertykami, nie dociera po dobroci, że jestem zmęczona i ostatnie, czego chcę tego wieczora, to całonocna impreza.

It’s that simple, gdy introwertyk mówi, że nie ma ochoty na imprezę, bo miał ciężki dzień, to znaczy, że nie ma ochoty i koniec tematu! Nie trzeba pytać dziesięć razy dla pewności!

W związku z tym, że mam taki typ osobowości, nie inny, mam niezbyt łatwe życie na studiach. Nie chodzi o to, że koledzy mnie wyzywają od dziwaczki, która mieszka w ścianie i je świerszcze. Co wy? To nie gimnazjum! Chodzi raczej o to, że jeszcze dobrze nie minął miesiąc, a niektórzy już mnie postrzegają jako antyspołeczny twór, bo przez ten miesiąc byłam tylko na trzech imprezach. Jednej udanej, drugiej średnio udanej i trzeciej, katastrofalnej. Szczegóły zostawię dla siebie.

Ludzie, co ja poradzę, że przez cały Fresher’s Week, najbardziej imprezowy okres w roku, leżałam w łóżku rozłożona na łopatki przez cholerstwo zwane Fresher’s Flu? Co to jest? Coś, czego nie chcesz złapać, ale każdy student pierwszego roku musi przez to przejść. Coś, jak świnka, czy ospa wietrzna w podstawówce. Z tym, że zamiast swędzących bąbli lub obrzękniętych węzłów chłonnych jest gorączka, katar z nosa lecący jak Amazonka, kaszel taki, że już lepiej by było sobie załatwić aparaturę oddychającą za ciebie, a płuca wyciąć, łzawiące oczy… Typowa grypa, tylko dziesięć razy bardziej. Nic, tylko zjeść rosół, wypić gorąca herbatę, nasmarować się maścią z olejkami eterycznymi i spróbować zasnąć podczas, gdy współlokatorzy urządzają melanż.

Później kolejny tydzień chciałam po prostu odpocząć po chorubsku, pomału ogarnąć z czym się je te studia i zwiedzić miasto, jak należy. Natomiast ten ostatni tydzień po prostu mi się nie chciało. Po prostu, miałam lenia. Nie chciało mi się ubierać, malować i wydawać w cholerę kasy na alkohol (w moim przypadku, soczek pomarańczowy lub jakaś słabizna 4%), do tego w ostatnią sobotę od białego rana do wieczora jeździłam na nartach na suchym stoku bóg wie gdzie. Wróciłam obita (ostatni raz na nartach jezdziłam siedem lat temu), zmęczona, głodna, mokra, brudna od błota, do tego chodziłam jak kaczka i jedyne, czego chciałam, to dobra kolacja, prysznic i święty spokój. Było super, ale pięć godzin na stoku plus dwie i pół godziny drogi busem w obie strony, a na ostatku półgodzinny spacerek do akademika potrafią dać w kość! Jeszcze współlokatorzy na imprezę mnie wyciągają! Wierzcie mi, skończyło się kłótnią.

Sęk w tym, że nie rozumiem, dlaczego niektórzy ludzie po ledwie miesiącu uważają mnie za frika. Bo nie imprezowałam aż tak bardzo? Bo nie przyprowadzam co weekend innego faceta? Bo nie zalałam się do tego stopnia, że nic nie pamiętam? Panie i Panowie, to dopiero miesiąc! Z perspektywy kogoś innego może niezbyt udany, ale miesiąc. W skali roku niezbyt dużo, ale do wakacji jeszcze daleko. Przez ten czas może jeszcze wiele się zdarzyć!

Poza tym, cicha woda brzegi rwie, prawda?

Advertisements

One thought on “Wesołe życie introwertyka

  1. to Ty powinnaś się czuć ze sobą dobrze a nie inni! 🙂
    Masz ciekawego bloga, dodajemy Cię do obserwowanych. 🙂
    PS: Nie martw się, dużo ludzi nie wie o Bonfire Night.

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s