Lektury w Anglii

Nie znam osoby, która uwielbiała by lektury. Może książki w kanonie lektur są ciekawe, ale ludzie, zwłaszcza młodzi, mają to do siebie, że jeśli się do czegoś ich przymusza, to przestają to robić albo robią bardzo niechętnie. Jedyna lektura, jaką kiedykolwiek przeczytałam w Polsce, był “Harry Potter i Kamień Filozoficzny” i to kilka miesięcy przed jej zadaniem, bo byłam wówczas strasznym nerdem, jeśli chodzi o Harry’ego. Do tej pory chętnie wracam do tych książek. Nawet okulary nosiłam takie same, co było chyba najgorszą decyzją w moim życiu pod kątem wyglądu.

Inaczej z lekturami ma się sytuacja w Anglii. Otóż, tam nie ma, że nie przeczytałeś, bo… Tam lektur się nie czyta w domu, sam na sam z angielskim z XVI wieku, tylko w klasie. W klasie, z nauczycielem i nie, że czyta się tysiącstronnicowe tomiszcze na raz, tylko fragmenty, więc trzeba by spać naprawdę głębokim snem, albo mieć coś z głową, by nic nie wynieść z tej lekcji, bo są czytane na głos.

Dla tych, którzy zaczną się burzyć, że tym sposobem książka przestaje mieć wartość, że po co w takim razie w ogóle czytać książki, itp., mam pytanie:

Po co mi stek niepotrzebnych informacji, skoro test będzie z góra trzech największych wydarzeń w książce?

Szkoła ma nas, może nie z oficjalnego założenia, ale przygotowywać do testów, więc po co mi wiedzieć, jakiego koloru koszulkę nosiła Żona Curleya w książce “Myszy i ludzie” Steinbecka*? Z drugiej strony, pomyślcie, jeśli chociaż jednego ucznia zainteresuje zdanie, fragment wyrwany z kontekstu i zacznie dociekać, jakie wydarzenia do tego doprowadziły, dlaczego bohater tak postąpił, można uznać za sukces, prawda? W wyniku tego, w wolnym czasie, kiedy testy już się skończą, może zacząć sam z siebie czytać daną książkę, która była omawiana na lekcjach.

Czy tak nie jest lepiej, niż narzucanie z góry jakiegoś terminu na przeczytanie całej książki, który jest trudny do zrealizowania? Jeszcze do tego polski lub angielski ze średniowiecza? Niektóre książki człowiek docenia dopiero w liceum, na studiach, w dorosłym życiu. Przez długi czas zraziłam się do czytania, właśnie przez to, jak się czyta lektury w Polsce. Na szybko, szybko, a zastanowić się nad czymś nie ma czasu.

Zakuć, zdać, zapomnieć – tak się czyta w Polsce.

To niby jak wyglądają testy w Anglii, mądralo?

Tak, że testy są z konkretnych fragmentów tekstu. Przykład? Na postawie Sceny X, Aktu Z, oceń, jak Julia jest traktowana w rodzinie i jaki może mieć to wpływ na następujące wydarzenia w sztuce “Romeo i Julia” Szekspira. Albo na podstawie dialogów postaci ze strony A do strony B, zbuduj profil psychologiczny Żony Curleya, biorąc pod uwagę ówczesną epokę (w czasach Wielkiej Depresji kobiety były traktowane jak obywatele drugiej kategorii), z “Myszy i ludzie” Steinbecka. Swoją drogą polecam.

Na dodatek, zupełnie na legalu, bez strachu o to, że cię przyłapią i wstawią lufę bez możliwości poprawki, można zrobić ściągę. Nie z odpowiedziami, co prawda, ale z cytatami, numerami stron, wersów, slowami-klucz, tak. Trzeba mieć ją tylko na widoku, by cię nie posądzili o, ironio, ściąganie.

*nie koszulkę, a czerwoną sukienkę w białe groszki bodajże. Mam was!

Advertisements

13 thoughts on “Lektury w Anglii

  1. Przyznam się szczerze, że zamurowało mnie po przeczytaniu Twojego tekstu. Nie znam mentalności anglików, ale system polegający na omawianiu tylko niektórych fragmentów doprowadziłby w klasach w jakich się uczyłem do tego, że niemal nikt by nie czytał. Możliwe, że sprawdza się to u nich, ale czytanie książek uważam, za jedną z najważniejszych rzeczy w szkole.
    Twoje nastawienie typu przeczytaj, zdaj, zapomnij jest co najmniej ekscentryczne. To tak jakby narzekać, że w szkole każą pisać w zeszycie skoro istnieją komputery i można zrobić notatki w wersji cyfrowej jak w Australii. Why not?

    Like

    • Akurat w moich klasach w Polsce tak to właśnie wyglądało – przeczytaj, zdaj, zapomnij. Poza tym, przy takim systemie omawiania lektur, jak w Anglii, jakimś cudem widziałam więcej ludzi, którzy czytali książki na przerwach czy luźnych lekcjach, jakie oni chcieli, niż w Polsce. Sama dzięki temu więcej czytam. Poza tym, są też bardzo fajne akcje typu Tydzień Książki, albo Six Books Challenge, które właśnie mają zachęcić młodych ludzi do czytania i w związku z nimi coraz więcej ludzi czyta. Nie wiem czy wynika to z mentalności, czy braku nacisku na to, by czytać, jakim mogą być lektury.

      Like

  2. Jeśli chodzi o Polskę, to faktycznie jest to trochę na zasadzie: Zakuj, zdaj, zapomnij. Jednak wydaje mi się, że największym problemem w polskiej szkole jest to, że nie omawia się książek współczesnych. Omawiane są dzieła napisane w XX wieku, które zwyczajnie nie interesują młodzieży. Brakuje czegoś nowego, świeżego. Brakuje książek współczesnych, polskich pisarzy. Zagranicznych zresztą też. Mam pytanie: W Anglii na lekcjach przerabia się dzieła tylko angielskich pisarzy? Czy pojawiają się też książki zagranicznych pisarzy jak np. Bułhakow, Goethe?

    Like

      • Pamiętam, że był przerabiany wiersz jakiegoś francuskiego pisarza…

        No pokłony bić. Brawo. Czy naprawdę jest co tak pochwalać, kiedy ZWYCZAJNA lekcja polskiego skupia się właśnie na czytaniu i opracowywaniu fragmentu tekstu? A DODATKOWO – samodzielnym czytaniu lektur. Cudze chwalicie, …

        Like

      • Wolę czytać w klasie “po łebkach”, dyskutować o książce w miarę czytania i ewentualnie się sama zainteresować całością książki po skończeniu szkoły, niż zrazić się do niej, bo belfer kazał mi przeczytać chociażby “Krzyżaków”, z których nic nie rozumiem.

        Like

  3. Ja kiedyś lubiłam lektury – w podstawówce były jeszcze w miarę fajne i dostosowane do poziomu dzieci. A potem, gimnazjum, liceum – mnóstwo dramatów z których uczeń nic nie zrozumie i zamiast tego bierze się za streszczenia, żeby tylko zdążyć “przeczytać” na wymagany termin (który często jest np. na za tydzień, gdzie przy dużej ilości obowiązków przeczytanie np. krzyżaków może być niezłym wyzwaniem) i podziękowałam lekturom. A prywatnie czytać bardzo lubię!

    Liked by 1 person

  4. Ja często czytałem książki dla samej satysfakcji, chociaż czasem mało co z nich pamiętałem 😉 Miałem zawsze świadectwa z paskiem, dlatego powiem tyle że system edukacji w Polsce jest ciężki do przełknięcia. Siedziałem na lekcjach i patrzyłem w okno, potem uczyłem się w domu bo było mi tak łatwiej się skupić jako że jestem introwertykiem… A np na lekcjach angielskiego męczyło mnie kiedy nauczycielka na siłę brała te same osoby i na siłę wmuszała w nie proste rzeczy do których pojęcia nie mieli daru. Co ciekawe kolega który był jednym z tych “orłów” i przez długi czas odpytywany był z odmiany czasownika “be”… (przypomniała mi się scena z filmu “Dzień Świra). Ten kolega jest teraz stewardem w norweskich liniach lotniczych i mieszka w Anglii od ładnych paru lat. Wczoraj po raz pierwszy 6-latki poszły do szkoły… Szykują kolejne pokolenie emigrantów??? Pozdrawiam 😉

    Liked by 1 person

    • A niech szykują. Młodzi w końcu wyjadają, emeryci pomrą, a politycy niech sobie ściągają tych emigrantów z Syrii, którzy prędzej czy później rozwalą ten grajdół. Będzie spokój i nie będę mieć za co się wstydzić. Wystarczy, że już czasami rżnę głupa, że pochodzę z innego kraju, niż Polska, bo mi za ten kraj wstyd po prostu. Pradziadek w AK nie o taką Polskę walczył!

      Like

  5. Wszyscy nie wyjadą nie martw się 😉 Młodzi będą pomagać starszym 😉 Babcia mojego kolegi też była w AK, a wiesz kim on teraz jest? Żołnierzem w kompanii reprezentacyjnej do tego jest strażakiem w OSP – bardzo dobry autorytet dla młodych 😉 Grajdół? – bez komentarza… Politycy nikogo nie ściągają wręcz przeciwnie, looknij do mediów – polecam internet. Syryjczycy jak tu przyjechali powiedzieli że wolą w Syrii umrzeć niż u Nas z głodu… Pozdrawiam 😉

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s