Ten nieszczęsny kredyt studencki

Nie każdy ma dzianych rodziców, którzy zasponsorują synalkowi albo córeczce studia z własnej kieszeni. Wiemy, że to drogi interes, bo same czesne za studia jest kwotą z trzema zerami. Cały zapał wtedy opada, prawda? Zwłaszcza, gdy mieszkasz w Polsce i kredyt wydaje się jedyną alternatywą. Kredyt bankowy, który musisz spłacać, nieważne ile zarabiasz. Zabiorą ci nawet ostatnie grosze, za które chcesz sobie kupić pierwszy od trzech dni obiad, byleby rata się zgadzała.

Może nie wygląda to aż tak, ale tak to widzę. Kiedy słyszę słowa “kredyt”, “studia” i “Polska” w jednym zdaniu, to aż mam ciarki na plecach!

Nieco inaczej ma się sprawa w UK.

Nie twierdzę, że UK jest krajem miodem i mlekiem płynącym, ale trzeba im mimo wszystko przyznać, że nie dość, że mają jedne z najlepszych uczelni na świecie i dyplomy z takowych są bardzo doceniane chyba wszędzie, to jeszcze ich kredyt studencki jest bardzo spoko, jak na mój gust.

Otóż, pożyczkę dostaje się w jednej z organizacji rządowych, która nazywa się Student Finance England. Chybaże chcesz studiować w Walii, Irlandii albo Szkocji, wtedy ostatni człon jest zastąpiony odpowiednią nazwą kraju. W związku z tym, że mieszkam w UK już szmat czasu, jestem tzw. “home student”, czyli przechodzę tą samą procedurę, co Brytyjczycy. Przez to nie wiem jak to wygląda dla tych, którzy chcą jechać na studia do UK bezpośrednio z Polski, ale mimo to opowiem wam, jak to mniej więcej wygląda.

Trzeba wypełnić wniosek na stronie SFE. Wyspowiadać się musisz jak u księdza! Nie powiem już, co konkretnie, ale WSZYSTKO! W aplikacji wspierającej do tego jeszcze wasi rodzice muszą się wypowiadać z dochodów, by SFE ustaliło, ile wam pożyczyć na te studia, ale o tym za chwilę.

Są trzy rodzaje ufundowania studiów i najlepiej dla was, by zaaplikować na wszystkie. Tutition Loan, to pożyczka na czesne. Zwykle w wysokości £9,000 za rok, wpłacana bezpośrednio na konto uniwersytetu przez SFE w ratach (bo co, jeśli student w połowie roku zrezygnuje?), więc nie trzeba się raczej martwić, czy zapłacisz za czesne na czas. Druga gałąź tej pożyczki, to Maintenance Loan, czyli pożyczka na życie. Zwykle pokrywa koszty zakwaterowania, co w moim przypadku oznacza mityczny akademik. Można dostać góra £5,740 i zarówno Tutition, jak i Maintenance loan trzeba splacać. Inaczej ma się sprawa z Maintenance Grant, którego nie trzeba już spłacać. Grant znowu idzie na koszta życia/zakwaterowania i można dostać do £3,387. Te dwa ostatnie zwykle zależą od dochodu rodziców.

Na to wszystko jest też mały haczyk. Mianowicie, jeśli studiujecie w Londynie, to Maintenance Loan i Grant rosną w górę, ale chyba wiemy, dlaczego? Londyn jest najdroższym miastem w UK, więc koszta trzeba wyrównać.

Dlaczego rodzice muszą się wypowiadać z dochodów? Tutaj taki mały absurd, że im większy dochód rodziców, tym mniej ci pożyczą na studia. Są progi dochodowe, jak w przypadku podatków. Im więcej zarabiają rodzice, tym mniej dostaniesz pożyczki, co jest na mój gust głupie, bo to tak jakby wychodzić na swoje i nie każdy student chce się płaszczyć przed rodzicami, by dali mu trochę grosza na obiad, bo kasa poszła na książki (mhm… “Książki”).

“Olaboga! Olaboga! Toż, to ogromne pieniądze! Jak ja to wszystko spłacę?”

Pewnie taki scenariusz się wam maluje w głowie, jeśli sobie policzycie to wszystko razy trzy, bo średnio tyle lat trwają studia licencjackie w UK. Otóż, zaskoczę was, aż tak strasznie to nie wygląda. Jakim cudem?

Mianowicie, zaczynasz spłacać kredyt dopiero wtedy, kiedy zaczynasz zarabiać £21,000 w następnym roku podatkowym. Co to znaczy? To znaczy, że, powiedzmy przez trzy lata od skończenia studiów nie zarabiasz tych dwudziestu jeden tysięcy i przez te trzy lata nie mają prawa cię tknąć nawet, jeśli od tej granicy dzieli cię parę pensów. Na dodatek, jeśli dostaniesz podwyżkę, która w skali roku przekracza tę granicę, ALE powiedzmy, w maju 2019, to zaczynasz spłacać ten kredyt dopiero od kwietnia 2020, bo wtedy zaczyna się kolejny rok podatkowy. Na dodatek nie jest to jakaś niebotyczna suma liczona w setkach, a….

…Słownie, dwadzieścia funtów miesięcznie

Poważnie, jedynie fioletowy banknot z wizerunkiem Królowej Elżbiety II na cały miesiąc, który jest ściągany z pensji, jak podatek. Oczywiście, znowu są progi dochodowe. Im więcej zarabiasz, tym więcej się oddaje, ale zwykle ta suma nie przekracza 3-5% całej pensji. Nie tak dużo, prawda? Zwłaszcza, że nie spłaca się tego do tak zwanej “usranej śmierci”, a przez trzydzieści lat. Po tych trzech dekadach ci ten dług “wymazują” i już masz jednego bata mniej nad sobą i spokojniejszą emeryturę.

Także, jeżeli zastanawiacie się nad studiami w UK i na myśl o zakredytowaniu się w funtach, wasi rodzice łapią się za głowę, pokażcie im ten tekst, a być może chociaż trochę się uspokoją. Poza tym, na studia idą osoby pełnoletnie, w świetle prawa dorośli, więc rodzice raczej nie mogą wam dyktować, jak żyć?

PS. Pamiętajcie, że tak to wygląda z perspektywy osoby mieszkającej w UK ponad sześć lat i niektóre rzeczy mogą wyglądać nieco inaczej dla osób, które chcą jechać bezpośrednio z Polski na studia. Natomiast, wyszukanie, jakie są to różnice, leży już w waszym interesie.

Advertisements

7 thoughts on “Ten nieszczęsny kredyt studencki

  1. Ostatni słyszałem fajną anegdotkę dotyczącą kredytów. Mianowicie: Jeśli ktoś ma kłopoty w małżeństwie, to niech weźmie z małżonkiem wspólny kredyt. To podobno bardzo cementuje związek 😀

    Liked by 1 person

  2. W Polsce kredyt studencki udzielany jest na zgoła innych zasadach.
    Jeżeli chciałabyś podobny tekst opublikować u mnie, to zapraszam do kontaktu.
    pozdrawiam
    Jakub

    Like

  3. Dla Polaków chcących studiować w UK cała procedura wygląda bardzo podobnie i wszyscy moi znajomi chcący tam studiować kredyty na czesne co najmniej dostali. Spłata z tego co wiem, działa w ten sam sposób, czyli jeśli po studiach zachciałoby im się wrócić do Polski, to najprawdopodobniej nigdy nie będą musieli go spłacać (wysokość zarobków).

    Like

  4. Moi rodzice tylko i wyłącznie dzięki kredytowi zgodzili się na moje studiowanie w UK. Niestety nie przysługuje mi Maintenance Loan ani Grant, ale za to za same studia płacą mi trochę ponad £3.500, więc i zwrócić będę musiała mniej. A studia w UK to świetna sprawa i warto spiąć pewne części ciała i spróbować. Polecam każdemu.

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s