Hajsy

W Polsce znam kilka osób, które za wszelką cenę chcą mi zajrzeć do portfela. Widzą mnie w kiecce, która w Kraju nad Wisłą kosztuje trzy stówy, to myślą, że zarabiam nie wiadomo ile i ciekawe, gdzie, jako kto. Bo jak mam fajniejsze ciuchy, które w Polsce trafiają do lumpeksów, albo dany sklep mający oddział w Polsce, w którym dany ciuch kupiłam, śpiewają niebotyczne dla szarego Kowalskiego ceny, to muszę kraść, albo się puszczać.

Niektórzy ludzie są naprawdę zabawni. W kraju, w którym się urodzili i po dziś dzień rządzą komuchy, nie mogą przyjąć do wiadomości faktu, że może rodzice chcą, by się dzieciak wyszalał. Póki jest tym nastolatkiem, czy wczesnym dwudziestolatkiem, więc nie wymagają od niego płacenia czynszu i “dokładania się”. Przynajmniej dopóki się uczy.

Ja mam taki układ z mamą. Ja się uczę i zarabiam na swoje potrzeby, ona mi nie truje dupy, że ciągle ją proszę o kasę, a od siebie nic, i wszyscy są szczęśliwi. Taki mały kroczek w dorosłość.

No i fakt, że funt stoi jednak nieco wyżej, niż złotówka. Jakieś pięć-sześć razy wyżej w zależności od kursu waluty. Przykład pierwszy z brzegu. W Polonii pasta do zębów kosztuje około pięciu złotych, jeśli nie więcej, prawda? Biorąc pod uwagę, że to podstawowa stawka w naszym pięknym kraju, na tą pastę człowiek zarabia godzinę. W Anglii pasta do zębów kosztuje funta, czyli dziesięć minut pracy przy stawce minimalnej. Boli, co?

I ludzie mi się dziwią, że nie chcę wracać do Polski. Chybaże dostanę naprawdę mega ofertę pracy w zawodzie, który chcę wykonywać (analityk sportowy). Wiecie, coś jak w tej reklamie pewnego portalu z ofertami pracy. Pan pyta kandydata na stanowisko, ile chce zarabiać. Padają sumy małe i duże, w końcu trafia się kandydat, który podaje chyba trzy tysiące… Przeprowadzający rozmowę kwalifikacyjną mówi, że to rozsądna propozycja, po czym kandydat dodaje “ale w euro”. Takie postawienie sprawy bardzo mi się podoba!

Dlaczego?

Nie opłaca mi się pracować za cztery razy mniejszą stawkę w Polsce podczas, gdy na rynku europejskim ludzie zarabiają tą samą sumę w euro, frankach czy funtach (bez przeliczania, po prostu załóżmy tysiąc w Niemczech i tysiąc w Polsce). Gdzie funt, czy euro, a gdzie złotówka, powiedzcie mi? Jestem tak zwana “billingual”, czyli znam płynnie dwa języki i jeszcze staram się uczyć francuskiego, więc co się będę szczypać z zaniżonymi zarobkami, ZUSem i fiskusem, który zabiera połowę mojej i tak głodowej pensji?

Skoro w Polsce obywatel ma pod górkę, to wolę być imigrantem na drugim końcu świata, gdzie urząd skarbowy mnie nie ujebie za to, że przekroczyłam próg podatkowy o jednego funta, czy jeden euro albo dlatego, że się nie zapisałam do partii.

Wiem, wiem, zaraz ktoś mnie nazwie zdrajczynią narodu. Jednak z dumą o sobie mówię, że jestem swego rodzaju najemnikiem. Jadę tam, gdzie więcej oferują. Staram się nie przywiązywać do miejsc i jak narazie dobrze na tym wychodzę. Do patriotyzmu mi daleko. Gdyby sytuacja tego wymagała, to zrzekłabym się obywatelstwa bez mrugnięcia okiem. Już kiedyś wspominałam, że mimo wszystko szanuję swoich przodków za walkę o wolną Polskę, ale w tej obecnej nie chcę żyć. Niech młodzi wyjadą, emeryci pomrą, politycy ten grajdół rozwalą i niech będzie spokój. Babilon i Imperium Rzymskie też w końcu musiały upaść.

Advertisements

8 thoughts on “Hajsy

  1. Masz rację, siedź w Anglii, w Polsce jest źle i będzie coraz gorzej bo nie zapowiada się żeby rychło się coś zmieniło w tym kraju.
    A co do “zdrady narodu”, to… Skoro państwo nie potrafi zapewnić godnych warunków swoim obywatelom to Ci po prostu taki kraj opuszczają. Patriotyzm jest ważny, ale Cię nie nakarmi.

    Liked by 1 person

    • Szczerze mówiąc, to marzy mi się Kanada. Chociaż na rok, by “zobaczyć jak tam jest”. Anyway, mam nadzieję, że praca w zawodzie pozwoli mi zwiedzić kawałek świata. Nie chcę się ograniczać wyłącznie do Anglii 🙂

      Liked by 1 person

  2. Sama planuję opuścić Polskę ASAP, zapewne wyjadę w przeciągu roku, bo szczerze mówiąc, ledwo wytrzymuję w tym kraju. Wkurzają mnie polaczki-cebulaczki i ogólnie biorąc te beznadziejne zarobki, o których pisałaś. Jeśli mogę zarabiać w Polsce x złotych, a w UK x funtów, to oczywiście wybieram UK, bo byłam tam już kilka razy i życie jest zupełnie inne, liczą się inne rzeczy.
    A z patriotyzmem mam podobnie. Kiedyś powiedziałam o tym mamie, to się prawie popłakała, a po prawdzie, to nie za taką Polskę walczyli ludzie na wojnach…

    Liked by 1 person

    • Nie bój nic, w Anglii cebulaczków też jest na pęczki tak, jak i bardzo spoko ludzi. Z tymi pierwszymi staram się nie zadawać, chociaż przez osiem godzin w pracy idzie oszaleć, kiedy ci takiego przydzielą. Pracuję przez lato na magazynie, bo mieszkam w małym mieście, gdzie niechętnie zatrudniają studentów, ale jeszcze 4-5 tygodni i wyjeżdżam do Sheffield. Miasto duże, więc pewnie mnie przyjmą chociaż na kelnerkę 🙂

      Like

  3. Mieszkam w Czechach. Ostatnio dałem telefon do reklamacji, pani do mnie, że już bateria wysiadła, a ja jej na to, że kupię nową. Odpowiedziała mi, że byłaby to zbędna inwestycja i oni mi to zrobią za darmo (wpisała w papiery, że bateria była w momencie reklamacji dobra). I tu jest to normalne. Wiele razy spotkało mnie tego typu zachowanie, że sprzedający nie chce obedrzeć ze skóry. W Polsce jest oczywiście inaczej.

    Like

  4. Świetnie piszesz! Podoba mi się Twój styl. Chyba jesteś buntowniczką? 🙂 Bardzo interesują mnie informacje ma temat różnic kulturowych między Polską a innymi krajami, tymi bardziej rozwiniętymi. Tylko czy ktoś umie odpowiedzieć na pytanie “Dlaczego Polska jest tak daleko z tyłu?” jak dotąd nikt na ten temat się nie wypowiedział, a szkoda…
    Wiem, że temat jest złożony, ale myślę, że możnaby chociaż spróbować to rozgryźć…
    Pozdrawiam!
    Dorota

    Liked by 1 person

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s