#sexday – O seksie bez zobowiązań

Postanowiłam zacząć cykliczną serię tekstów, których wspólnym mianownikiem są seks i relacje damsko-męskie. W pierwszym tekście bierzemy na tapetę seks bez zobowiązań.

Z tego, co słyszę, w Polsce nadal pokutuje przekonanie, że seks bez zobowiązań, to grzech, jest zły, niepoprawny, nieprzyzwoity. Przez pewien czas też tak myślałam, ale krew nie woda. Człowiek jest zwierzęciem mimo wszystko i czasami po prostu musi poruchać. Najlepiej tak, że tuż “po” myślisz o tym, by pamiętać o oddychaniu, widzisz podwójnie, a w ręce trzymasz papierosa.

Nie mówię, by od razu iść na imprezę i przespać się z pierwszym lepszym, który się nawinie pod rękę, ale czasami seks, to po prostu seks, zwierzęce porządanie, zew natury. Żadnych uczuć, emocji, tylko seks bez zbędnych filozofii o uczuciach.

“Człowiek jest najbardziej inteligentnym zwierzęciem na świecie i powinien panować nad swoimi instynktami”

Słowo-klucz, “zwierzęciem”. Tak, jak każde zwierzę, wszyscy mamy instynkty. Podstawowe z nich to żywienie się, wydalanie i popęd płciowy. Wszystkie te trzeba zaspokajać. Jeśli człowiek nie je, to czuje się osłabiony lub umiera z głodu, jak się nie wypróżnia, to toksyny zalegają w organiźmie, co może prowadzić do poważnych chorób, a jak nie porucha, to dostaje świra. Wierzcie mi, wystarczy, że przez cały dzień niektórzy się przynajmniej nie masturbują i już dostają pierdolca. Dlatego myślę też, że idea pozostania dziewicą czy prawiczkiem do ślubu, to głupota, ale o tym w innym wpisie.

Wracając do instynktów, to czy rzucilibyście jedzenie i picie albo wypróżnianie się w imię jakieś chorej ideologii właśnie w styl “panowanie nad własnym ciałem”? Czy to zupełnie, czy to do dojścia pewnego etapu w życiu jak na przykład małżeństwo albo stały związek, jeśli chodzi o seks? Nie? To może zamiast dorabiać do seksu zbędną filozofię znajdziecie sobie jakiegoś fajnego “przyjaciela z dodatkowymi korzyściami” (ang. friends with benefits), z którymi od czasu do czasu spotkacie się na bzykanie?

Jesteście singlami już jakiś czas? Zapomnieliście już jak to jest kręcić figury w łóżku, pod prysznicem, gdzie kto woli? Znudziła wam się Renia Rączkowska albo wibrator? Może tak seks bez zobowiązań i relacja typu friends with benefits? Na Zachodzie takie “układy” są na porządku dziennym i zgadnijcie co! Ludzie żyją i nie smażą się w piekle! Przynajmniej na tym świecie.

Advertisements

2 thoughts on “#sexday – O seksie bez zobowiązań

  1. To wszystko ma związek z religią – katolicyzm zakłada monogamię. I porównanie do wyzbycia się jedzenia i picia trochę nie na miejscu – bez tego nie można żyć, a bez seksu nie można żyć dobrze (subtelna różnica)

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s