Idę pod nóż!

Zwróciłam waszą uwagę? Fajnie, to teraz powiem wam, że na stół operacyjny nie trafiłam. Emocje opadły? To teraz jedziemy z właściwym tekstem.

Chodzi mi o operacje plastyczne i zabiegi medycyny estetycznej.

Bardzo podobają mi się programy typu “Sekrety chirurgii”, bo pokazują, że operacje plastyczne nie są jedynie fanaberią pań z kolorowych gazet, które od czasu do czasu tu sobie podciągną, tam dodadzą, jeszcze gdzie indziej odejmą. Czasami ludzie naprawdę mają grube kompleksy z powodu swojego wyglądu.

Skoro operacje mogą ratować życie, to niby dlaczego ludzie mają żyć z konsekwencjami wypadków losowych, obwisłą skórą po zrzuceniu ogromnej nadwagi, genetycznego psikusa, blizn po wyżej wymienionych operacjach ratujących życie lub po prostu własnej głupoty? Bo Bóg tak chciał? Bo cierpienie uszlachetnia? Ja się tak nie bawię!

Kiedyś nienawidziłam swojego biustu. Musicie mi wierzyć na słowo, ale mam spore 70DD. Najpierw wchodzą one, potem ja, a kiedy ćwiczę, to omal mnie nie walną w twarz (dziecinny żarcik kolegów z drużyny kickboxingowej). Na przełomie podstawówki i gimnazjum był to powód do szykan, bo miałam największe cycki w klasie. Obecnie je uwielbiam, nie tylko ja z resztą if you know what I mean, ale rozumiem kobiety, które chcą sobie zmniejszyć biust. Mnie też bolały plecy przez niego i źle dobrany stanik, ale miałam szczęście, że dojrzałam, proporcje ciała się zmieniły, dobrałam dobry rozmiar rusztowania zwanego biustonoszem i obecnie z dumą się prezentuję w bluzkach czy sukienkach z dekoltem. Ale wierzcie mi, w Polsce na osiemnastkę chciałam dostać operację zmniejszenia piersi. Kiedy się na nie wkurzę, bo bluzka, na którą choruję od miesiąca, akurat w biuście się nie dopina, nadal o tym myślę, ale na codzień je uwielbiam.

Sęk w tym, że skoro coś ludziom naprawdę przeszkadza w swoim wyglądzie, to dlaczego niby nie mają iść pod skalpel? Ich pieniądze, ich wygląd, ich odpowiedzialność, ale oczywiście w polaczkowie to nadal temat tabu. Koleżanka zrobiła sobie labioplastykę? Co ona? Hajta się z muzułmanem czy innym żydem? Kolega zmniejszył sobie nos? Co on? Gej jakiś? Sąsiadka spod piątki miała liposukcję? Po co jej to? Cztery dychy na karku, trójka dzieci i mąż. Komu niby się chce podobać?

Ja się pytam, co wam do tego? Przyszło wam w ogóle do głowy, że koleżanka mogła mieć przerost warg sromowych i nie czuła się z tym komfortowo, bo na przykład przeszkadzało jej to w chodzeniu? Albo, że koledze nie podobał się nos na pół twarzy lub ten sam nos był częstym powodem do kpin? Ktoś pomyślał, że skoro sąsiadka dzieci ma odchowane, to chciałaby się znowu poczuć atrakcyjnie, jak dwadzieścia lat temu dla siebie i męża, a dzieciom dać przykład, że zawsze jest jakieś rozwiązanie, jeżeli coś w ich wyglądzie się nie podoba, a sami tego nie mogą raczej zmienić dietą, ćwiczeniami czy ewentualną terapią u psychologa?

Jeżeli mój tekst nadal was nie przekonuje do operacji plastycznych, polecam program “Sekrety chirurgii/lekarzy”. Niektórzy ludzie naprawdę mają mocne historie!

Advertisements

5 thoughts on “Idę pod nóż!

  1. 70DD? 🙂 To urocze… Mam 85FF przy wzroście 163 cm i 58kg 😀 i miałam problem podobny do Twojego z tym, że może szykany były w nieco inną stronę. Takie końskie zaloty kolegów co to nie zawsze myślą co plotą. Ale z czasem też dobrałam stanik, koledzy zmienili żarty i zaczęli i mnie nimi rozśmieszać i w zasadzie pogodziłam się już z tym balastem (wciąż wyglądam komicznie, ale nic to). A jednak pod nóż idę. Co prawda z powodu innego mojego kompleksu, ale jednak idę, bo wiem, że nigdy bym sobie tego nie darowała jeśli bym tego nie zrobiła.
    Fajny tekst tak btw.

    Liked by 1 person

    • Wiem, że przy niektórych rozmiarach mój wygląda dosyć powszechnie, ale jednak jest większy niż średnia krajowa. No i sześć lat temu jako dwunastolatka z plus/minus podobnym rozmiarem jednak wyglądałam dosyć niecodziennie 🙂
      Szybkiej rekonwalescencji w takim razie!

      Like

  2. Pff, 70DD? 85FF? Urocze… 75A! ;D
    Co do operacji plastycznych- sama bym chyba nie skorzystała- przynajmniej nie z takich typu “zmniejsze nos bo mi sie nie podoba” z bardzo prostej przyczyny- nie wiem czy po 18 latach posiadania takiego a nie innego nosa (mam garbika takiego tyci tyci xD) gdybym zmieniła jego kształt podobałabym się sobie w lustrze- bo byłabym inna, nie przwyczajona do własnego odbicia. Piersi też chyba nie powiększe mimo ich mikrorozmiaru, lubię je. Wgle stawiam na naturalizm i lubię swoje ciało, także mi wszelkie operacje plastyczne są zbędne (pogadamy jak zostaną mi obwisłe fałdy skóry po ciązy, czy coś)- ale jak inni chca, prosze bardzo ;D

    Liked by 1 person

  3. Jestem młoda, to ze moze zmienic i staram sie ale cholernieeeee nienawidze cellulitu i jak wiemy sama dieta i ćwiczeniami sie go nie pozbędziemy wiec jesli dalej bedzie mnie tak denerwować za kilka lat, to przy odpowiednich środkach materialnych cos z tym zrobie. Dodatkowo chciałabym powiekszyć usta, nie jakis bardzo ale minimalnie. Moim zdaniem kazdy ma prawo do zmieniania siebie, mamy podobać sie sobie a po co sie męczyc skoro ludzie dają nam możliwości? 😉 Oczywiscie nie przesadzając.

    Pozdrawiam i powodzenia w dalszym blogowaniu
    Zapraszam do siebie! http://bizzlesbab.blogspot.com

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s