Sąsiady… Wkurwiające sąsiady

Jak pewnie się domyśleliście, będzie o pewnym KOLEJNYM wytworze sił powrzechnie uważanych za nieczyste. Mianowicie, sąsiedzi. Głośni sąsiedzi. Zwłaszcza w niedzielę rano.

Nie wiem, jak wy, ale u mnie za każdym, poważnie, KAŻDYM razem, kiedy chcę sobie po prostu pospać w niedzielę do południa, bo tydzień był ciężki albo przeholowałam z alkoholem poprzedniego wieczora, wtedy na następny dzień, sąsiedzi się chyba zgadują, by uprzykrzyć mi życie i ranek wygląda następująco…

Sąsiad z naprzeciwka nabrał ochoty, albo został pogoniony przez żonkę, by naprawić płot. By to była jeszcze taka marna siatka, a to lite drewno, cholera jasna! Wtedy na dokładkę sąsiadka zza ściany akurat mojego pokoju nadaje na cały głos Skrillexa. Nie, że mam coś do dubstep. Dobry dubstep nie jest zły, ale na litość boską, o ósmej rano? Do tego dodaj dzieciaki sąsiadów “spod trzynastki”, które skaczą na trampolinie i piszczą. Żeby to była część zabawy w mnichów Shaolin, piratów czy innych ninja, ale nie! Piszczą dla samego piszczenia! Angielskie dzieci nie mają polotu, jeśli chodzi o zabawy. Nie mówię tego dlatego, że mam rasistowskie zapędy czy nie przepadam za dziećmi. Naprawdę, gdy angielskie maluchy nie grają na tablecie, to robią raban, a rodzice na to nic. Później wychodzą takie kwiatki, że dwunastolatek pali zioło na ulicy o północy w środku tygodnia.

Nie powiem, większość sąsiadów z mojej okolicy, to spoko ludzie, ale powiedzcie mi, czy z naprawą płotu, dubstepem na full czy zabawą do późnego wieczora nie można poczekać do chociaż dziesiątej, jedenastej? Niedziela jest na litość boską! Dzień odpoczynku, skoro jesteśmy przy religii!

Advertisements

4 thoughts on “Sąsiady… Wkurwiające sąsiady

  1. Ja kiedyś prawie co tydzień miałam w sobotę (to tłuczenie się młodków, to krzyki, szczekanie) aż w końcyu krzyknęłam “ZISZA TAM!!” BO nie mogłam wytrzymać i w miarę teraz jest okej…

    Like

  2. Ja nie mieszkam w bloku i nie mam takich problemów. Ale zawsze jak śpie u samca w niedzielę sasiad wierci w ścianie i nie daje nam spać. Raz zapytałam samca co ten sąsiad robi, że tak hałasuje. A samiec zaspany; “Nie wiem, może półkę wiesza”. A ja na to: “No dobra, rozumiem ,ale kurwa od pół roku?”

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s