7 rzeczy, które doprowadzą cię do bankructwa i załamania nerwowego na studiach w Anglii

Jeszcze zanim się zaczną.

Każdy, kto studiował, pewnie zna ten ból przyszłego studenta. Nerwy przeplatające się z ekscytajcą i łzami. Bicie głową o ścianę ze względu na frustracje związaną z jedną źle wypełnioną sekcją na jakimkolwiek papierku i nieprzespane noce z jedną myślą w głowie – “Czy mnie przyjmą?”. Wspomnienia, co? Nie wiem, jak wygląda cały proces aplikacji na studia w Polsce, ale opowiem wam, jak to widzi przyszła studentka angielskiej uczelni.

1. Aplikacje
O pożyczkę, akademik, stypendia, na studia same w sobie, jeszcze jakaś robota na miejscu. Papierki, telefony, e-maile i inne, które akurat mi nie przychodzą do głowy. ZWA-RIO-WAĆ można! Do tego do każdej aplikacji jest dołączony numer referencyjny, który musisz napisać lub zacytować, kiedy wysyłasz maila lub dzwonisz do danej instytucji. Weź to, człowieku, wszystko spamiętaj! A jeżeli pamięć zawodzi, zaleca się notatnik. Bankructwo w tym punkcie straszne nie jest, bo płaci się jedynie za aplikację na studia, około £23 funty, ale sama nerwówka związana z tym wszystkim… Przetrwają najsilniejsi!

2. Poczta
Dopuki nie zaaplikowałam na studia, nie wiedziałam, że trzeba tyle dokumentów wysyłać pocztą i to ORYGINALNE! Jeżeli cię poproszą o paszport, masz im wysłać paszport, nie kopię, i koniec. Inaczej cię nie będą brać pod uwagę. List potwierdzający edukację w danej szkole na trzy lata wstecz, to pal licho, można poprosić jeszcze raz w razie czego i za trzy dni ci prześlą. Co innego paszport. Jak ci zginie, to wyrobienie kolejnego zajmuje kupę czasu, a też nie wiadomo czy jakiś idiota go nie znajdzie i nie nabierze ci kredytów w banku. Później to spłacaj! Nerwówka w związku z wysłaniem paszportu – 10/10. Bankructwo? List polecony kosztuje £6 funtów. Niby niedużo, ale jeżeli wyślesz go pięć razy? Mój portfel płacze!

3. Bilety kolejowe
Pociąg z mojego miasta do Sheffield w dwie strony to koszt około £35 funtów. Dużo i mało. Sheffield jest jakieś dwie godziny jazdy pociągiem na północ Anglii ode mnie, w South Yorkshire. Biorąc pod uwagę, że bilet do Londynu w dwie strony chodzi po dwa razy tyle, to okazja, ale wydaj większość swojej dniówki na bilet kolejowy po to, żeby połazić po uniwerku i mieście, i wrócić tego samego dnia. Boli, co? Ale wolę się w miarę zaznajomić, w końcu spędzę w najbardziej zielonym mieście w UK kolejne trzy lata swojego życia.

Właśnie, a propo uniwerku…

4. Dni otwarte
Mniej stresująca i bardziej przyjemna część tego wszystkiego, ale mimo to głowa może zaboleć od nadmiaru informacji i bodźców. SHU jest, na mój gust, zajebiste! Akademikom daleko do stereotypowego syfiarstwa, do tego w niektórych w cenę pokoju jest wliczony wstęp na siłownię. W klasach, gdzie będę się uczyć mojego kursu, jest laboratorium chemiczne używane głównie do badań krwi, komora ciśnieniowa, szybkie kamery, o bardziej zaawansowanych komputerach do analizy mechaniki ludzkiego ciała czy sprzęcie do testu VO2 Max nie wspomnę. Nie dziwię się, że z Sheffield Hallam współpracuje Jessica Ennis i inni sportowcy! Nie będę się tu rozpisywać o SHU teraz. Zostawię to na wrzesień lub październik.

5. Oceny
Akurat to jest jedno z moim mniejszych zmartwień, ale mimo wszystko nerwica mnie trafia, gdy na ostatnim roku w college lektorzy doskonale wiedzą, że większość roku się wybiera na studia, a w związku z tym każdy ma nerwy i zawaloną głowę milionem innych rzeczy niż tylko oddaniem pracy na jutro. Mimo to, lektorzy i tak dają śmieszne terminy oddania pracy, a potem się dziwią, że pół klasy zawala terminy i samą pracę też. Trudno, tak, jak mówiłam, to nie mój problem. Zadowolę się czwórką na koniec.

6. Rodzice
Serio, doceniam to, że moja mama chce mi pomuc w aplikacjach, ale próbuje zgrywać mądrą, chociaż jest ostatnią osobą, którą możnaby poprosić o pomoc w aplikacji na studia w systemie zagranicznym. W Anglii jedyna szkoła, do jakiej chodziła, był kurs języka angielskiego dla obcokrajowców. Wystarczy, że tłumaczę jej od pięciu lat, że “science”, to nauki ścisłe, przyrodnicze, więc spróbuj przetłumaczyć jej te wszystkie aplikacje. Mózg wysiada! Drodzy rodzice, nie wypowiadamy się na temat, o którym nie mamy pojęcia, a wszyscy będą szczęśliwi!

7. Świadomość bycia samym w wielkim mieście
Sheffield powierzchniowo jest takie samo, jak Londyn, ale cztery razy mniej ludności. Wioska wśród metropolii, jak mówią Anglicy. W każdym razie chodzi mi o to, że nie znam w Sheffield nikogo, oprócz kilku osób z mojego kursu, z którymi się zgadałam przez facebooka, a w samym mieście byłam tylko trzy razy. Śmieję się, że przez jakiś pierwszy miesiąc będę nosić mapę miasta przy sobie, bo z całego miasta, wiem jedynie, gdzie są oba kampusy SHU, kilka restauracji, mój przyszły akademik i stacja kolejowa. Szczerze mówiąc, to są dobre punkty odniesienia, bo uniwersytet jest w samym centrum, tak samo stacja, a w razie czego, koniec języka za przewodnika.

Advertisements

9 thoughts on “7 rzeczy, które doprowadzą cię do bankructwa i załamania nerwowego na studiach w Anglii

  1. Nie wiem nawet jak wygląda aplikacja na studia w Polsce, bo do tych ewentualnych studiów zostały mi jeszcze dwa lata. Ale ta, choć piszesz, że to mordęga, wydaje się sprawiać Tobie dużo frajdy poza nerwami. Podejrzewam, że to dlatego ,że idziesz na wymarzone studia. Albo masz talent i umiałabyś napisac komedię z pogrzebem w tle. Chociaż, to już kiedyś komuś wyszło. Brytyjczykom, notabene. “Zgon na pogrzebie”. Brytyjczycy są szurnięci xD

    Like

  2. Ciekawy tekst, myślę, że często tu będę wpadać. Mam tylko jedną małą uwagę. Dopóki pisze się przez ó z kreską 😀

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie: mojodbior.blog.pl 😉

    Liked by 1 person

  3. Nieciekawie to wygląda. Ostatnio mój kolega po maturze wyjechał do Londynu i znalazł tam pracę i mieszkanie, ale nie wiem, czy chciałby tam studiować. 😉

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s