Bucket list cz. 1

W związku z dwudziestym piątym odwiedzającym i pierwszym hejtem ogłaszam kolejny wpis!

Postanowiłam, że napiszę i podzielę się z Wami listą “Stu rzeczy, które chciałabym w życiu zrobić”. Niektóre punkty mogą być absurdalne, inne błache, jeszcze kolejne całkiem przyziemne, a niektóre kompletnie niemożliwe dla zwykłego śmiertelnika… Ale pomarzyć można, nie? Co miesiąc będę pisać po 5 i co miesiąc będę też robić relację z tego, czy chociaż trochę się do realizacji danego punktu przybliżyłam. Kolejność jest zupełnie przypadkowa. Może sami macie taką listę? Jeśli chcecie, możecie się podzielić w komentarzach na blogu albo na moim fp na facebooku

1. Jechać na festiwal i dobrze się bawić!
To akurat jest jedno z tych marzeń, które zbliża się ogromnymi krokami. W czerwcu jadę na Rock am Ring w Niemczech, a w sierpniu na Reading w Anglii. Jeśli się uda, to może zawitam też na stary dobry Woodstock. Euro kupione, paszport jest, bilet jest, muszę jeszcze zrobić odprawę na samolot i już praktycznie witam się z gąską. Wpisu z relacją z Rock am Ring spodziewajcie się w połowie czerwca.

2. Studia!
Ech, szalone życie studenta! To tez jest jedno z tych marzeń, które zbliża się ogromnymi krokami, bo już we wrześniu dołączę do kilku tysięcy studentów w jakże malowniczym Sheffield. Byłam tam już trzy razy w związku z Dniami Otwartymi na uniwerku i się zakochałam! Tymczasem muszę załatwić formalności w związku z pożyczkami, stypendiami, akademikiem i oczywiście dobrymi ocenami, a na drugim roku w college wcale nie jest łatwo! Ech… Urwanie dupy mam…

3. Jechać w Alpy.
Na narty! A jakże! Albo na snowboard! Będę miała okazję na uniwerku, ale to też nie jest tani interes… Z tego, co słyszałam, to cena takiej wycieczki zaczyna się od £300, a to dużo. Plus jakaś kasa “w kieszeń” i już robi się niezła sumka… Ale pożyjemy, zobaczymy, będę pracować między kolejnymi wypadami na festiwale i podczas samych studiów, wiec może coś tam się uzbiera. Grosz do grosza, a będzie kokosza, jak mówią Moi rodacy.

4. Pojechać do Tajlandii
Na jakieś wakacje, a co! Piękny i tani kraj, ciekawa kultura, piękne widoki i występy ladyboys w Bangkoku. Nic, tylko jechać!

5. Objechać całą Europę
Hmm… Piłam piwo w Niemczech, paliłam zioło w Holandii, jadłam Souvlaki w Grecji, mieszkam w Anglii… Już trochę się nazbierało, jak tak patrzę z perspektywy czasu, ale jest tego jeszcze więcej! Moim celem najważniejszym na mapie Europy, to Barcelona… I Paryż rzecz jasna! Tylko od czego zacząć? Tyle opcji, a tak mało czasu…

Advertisements

9 thoughts on “Bucket list cz. 1

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s